Wyprawa na Sycylię
paź 10th 2009Meleks1498Rozrywka
Długo dumaliśmy nad tym dokąd wybrać się w zeszłe wakacje. Biorąc pod uwagę, że pieniędzy nie mieliśmy najwięcej (złożyło się na to kilka czynników, kupiliśmy dwa aparaty cyfrowe do studio i odremontowaliśmy domek letniskowy) zdecydowaliśmy się na autostop - czego nigdy wcześniej nie próbowaliśmy. Kierunek północne Włochy.
Przemieszczanie się tą metodą nie należy do najszybszych. Oczywiście i szybciej i wygodniej jest wsiąść do własnego auta, a już najlepiej do własnego lub chociaż wynajętego kampera, ale autostop ma też swoje dobre strony. Często znajdowaliśmy się w miejscach, w których nie planowaliśmy się znaleźć. Często decydowaliśmy się podróżować tam gdzie wiózł nas środek transportu, a nie tam gdzie dokładnie było nam po drodze.
Na miejscu euforia wakacyjna szybko zniknęła, pomimo tego, że region uważany był za tani, to w praktyce ze względu na brak auta byliśmy narażeni na ponoszenie całej masy wydatków pośrednich. Nie mieliśmy okazji kupowania pożywienia w supermarkecie, a za każde podwiezienie lokalni mieszkańcy oczekiwali od turystów srogich napiwków. Standard bardzo niski, a ceny jak w Japoniii. Kasa w portfelu bardzo szybko znikała.
W trzecim tygodniu była taka straszna burza, że wszystko nam całkowicie zalało. D90 i kamera Kodak uległy kompletnemu przemoczeniu. Straciliśmy ostatecznie możliwość robienia zdjęć i filmów co było ostatnią nic nie kosztującą rozrywką. Inwestując kupę kasy w transport wybraliśmy się do serwisu odległego o jakieś 50 kilometrów, który odesłał nie pytając nas o zdanie sprzęt do centrali w stolicy na trzy tygodnie (ostatecznie dosyłali nam go do kraju kurierem). Spłukani do ostatniego grosza prawie z płaczem ostatecznie wróciliśmy do kraju i jakoś nie palimy się szczególnie do powtórzenia takiej wyprawy.
No Comments »